Kurpiowskie stroje, kwiaty w drewnianych cebrzykach i cztery ołtarze. Nakręciliśmy film o procesji Bożego Ciała w Myszyńcu, który ma pomóc wpisać ją na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Do tego archiwum z 1937 roku. Bo tradycję najlepiej widać w porównaniu.
Dokumentacja do wpisu na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa
Zdjęcia
Procesja 30 maja 2024 i przygotowania
Premiera
Listopad 2024
Film dokumentalnyBoże CiałoMyszyniecKurpieCztery ołtarzeArchiwum 1937
Film dokumentalnyBoże CiałoMyszyniecKurpieCztery ołtarzeArchiwum 1937
Tradycja w kadrze
Na Kurpiach Boże Ciało zaczyna się na długo przed procesją. Od kwiatów, tkanin i ołtarzy stawianych wspólnymi siłami.
Film powstał w projekcie Towarzystwa Przyjaciół Myszyńca. Jego cel: przygotować dokumentację, dzięki której procesja Bożego Ciała w Myszyńcu trafi na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Projekt dofinansował Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Pokazujemy procesję z 30 maja 2024 roku, przygotowania do niej i strojenie czterech ołtarzy. A na koniec archiwalne zdjęcia i nagrania z procesji z 1937 roku. Premiera filmu odbyła się w listopadzie 2024.
Od pierwszego kwiatu przy ołtarzu po zdjęcia sprzed niemal 90 lat.
01
Przygotowania
Zanim ruszy procesja, ktoś musi przynieść kwiaty, rozłożyć tkaniny i ustawić figury. Filmowaliśmy to od początku, bo właśnie przygotowania najlepiej pokazują, że tradycja żyje.
02
Cztery ołtarze
Cztery ołtarze, cztery osobne historie. Każdy dostał w filmie swoje miejsce: od pierwszego kwiatu po ostatnią poprawkę obrusa.
03
Procesja
Kurpiowskie stroje, chorągwie i tłum, który przechodzi od ołtarza do ołtarza. Pracowaliśmy dyskretnie, bo procesji nikt nie powtórzy dla kamery.
04
Archiwum 1937
Na koniec zestawienie, które robi największe wrażenie: archiwalne zdjęcia i nagrania z procesji sprzed niemal 90 lat. Ludzie inni, a tradycja ta sama.
03 — Zobacz też
Dwie procesje, dwa filmy
Rok później podobne zadanie dostaliśmy w Łowiczu. Tam film trafił do wniosku o wpis procesji na listę UNESCO. Pasiaki zamiast kurpiowskich zapasek, ten sam szacunek dla tradycji.